Wielkość czcionki

Mława

Twoje miejsce.
Twój czas.

Mława pamięta. 79. rocznica zbrodni katyńskiej

Krzysztof Napierski / 15 kwietnia 2019

W piątek (12 kwietnia) przedstawiciele Urzędu Miasta Mława z Burmistrzem Sławomirem Kowalewskim na czele, oraz obecni na uroczystości mieszkańcy Mławy, uczcili pamięć ofiar zbrodni katyńskiej.

Pod pomnikiem ofiar zbrodni katyńskiej na cmentarzu parafialnym przy kościele pw. św. Wawrzyńca zapalono znicze oraz złożono kwiaty. Rys historyczny tragicznych wydarzeń sprzed 79 lat przedstawiła Dyrektor Muzeum Ziemi Zawkrzeńskiej w Mławie Barbara Zaborowska. Jak przypomniała, 2 marca 1940 r. ówczesny szef NKWD, Ławrientij Beria, skierował do Józefa Stalina pismo w którym uznał za zasadne rozstrzelanie 14 736 polskich oficerów i żołnierzy, którzy „stanowią zdeklarowanych i nie rokujących nadziei poprawy wrogów władzy sowieckiej”. Wraz z nimi rozstrzelano również około 11 tysięcy więźniów. Podkreślić należy fakt, że wszyscy zamordowani byli jeńcami wojennymi. Przetransportowano ich ciężarówkami NKWD do miejsc kaźni, m.in. do lasu pod Katyniem, pod wioską Miednoje i do siedzib NKWD w Charkowie oraz wielu innych miejsc. Tam związanych zabijano strzałem w tył głowy, a następnie grzebano w masowych grobach. Zbrodnia została odkryta przypadkiem. Winni starali się zaprzeczyć faktom. Fałszowano dowody, mylono tropy i odpierano wszelkie próby wyjaśnień masowego mordu. Słowo „Katyń” stało się tematem zakazanym na ponad pół wieku.

- To bardzo ważne, że my, przedstawiciele naszego miasta i powiatu, pamiętamy o bardzo ważnych, trudnych i tragicznych wydarzeniach w historii naszego narodu. Pamiętamy o tych, którzy zostali zamordowani za to, że byli Polakami i bronili własnej Ojczyzny. Pamiętamy o ofiarach agresji III Rzeszy na Polskę z dnia 1 września 1939 r. Dopiero od niedawna możemy głośno mówić o tej drugiej agresji, która miała miejsce 17 września 1939 r. Ja, jako uczeń szkoły podstawowej, o tym fakcie dowiedziałem się dzięki moim rodzicom, którzy w tajemnicy przekazali mi tę wiedzę, której nie uczono wówczas w szkole. Pamiętam ten moment, kiedy to przy zasłoniętych oknach w domowym zaciszu czytałem ulotki przywiezione z Londynu, i rozpowszechniane w naszym mieście w wielkiej tajemnicy. Wtedy to dowiedziałem się o tej straszliwej zbrodni, której ofiary dziś upamiętniamy. Dziś mówimy o tym głośno. Przyszłość, która jest dla nas najważniejsza, powinna być budowana na prawdzie – powiedział burmistrz Sławomir Kowalewski, dodając: – Naród polski długo czekał na tę chwilę, kiedy będzie wolno głosić prawdę. Przypomina mi się w tej chwili pewien szczególny film, a mianowicie „Katyń” Andrzeja Wajdy. Nie byłem w stanie, jako dorosły, dojrzały człowiek, obejrzeć tego filmu do końca. Naszych przodków spotkało ogromne zło, dlatego trzeba pamiętać o historii, trzeba pamiętać o tych dramatycznych wydarzeniach ku przestrodze, aby już nigdy więcej się nie powtórzyły.

Mateusz Przybyszewski / UMM